Nie chciano mnie wypuci, doprawdy byem wzruszony troskliwoci wszystkich pastwa, uprosiem jednake, e musz wraca do Warszawy i dzisiaj po poudniu - zostaem odwieziony przez pana Zygmunta na stacj .. To si pan rozmin z Zosi .. Czy by moe? Ach, to nadzwyczajna szkoda. Przywo, pani Heleno, od wszystkich serdeczne pozdrowienia i tego - yczenia wesoych wit .. A c tam Rozalka, kochany. Jake? Zdrowa, daje sobie rad? .. [&] [#] 